Polityczne GLOBALISTYCZNE zatwardzenie w IIIRP przechodzi w biegunkę.
Wszystko wskazuje na to, że agentowi tuskowi grunt zaczyna się palić pod nogami, co może otworzyć drogę do sanacji państwa.
Rosnące problemy gauleitera (zarządcy) tuska, nie oznaczają jeszcze sanacji Polski. Dają jedynie nadzieję na usunięcie tego najbardziej szkodliwego wroga Polski i agenta Berlina i Brukseli.
Jednakowoż, można zobaczyć przysłowiowe „światło w tunelu”. Z życzliwą pomocą węgierskiego Męża Stanu, Viktora Orbana, przy odrobinie szczęścia III RP przekształci się ponownie w POLSKĘ, a wśród kłębowiska „polityków” znajdzie się grupka, która autentycznie starać się będzie w interesie Ojczyzny, a nie swoim własnym. Obecna sytuacja geopolityczna w Europie, powinna pomóc nawet oportunistycznym członkom „elit” w zrozumieniu, że problemy ZIK (zachodniego imperium kłamstwa) nie są przejściowymi trudnościami, ale „zejściem śmiertelnym” ze wszystkim tego faktu konsekwencjami.
Ci z „naszych polityków”, którzy nie mają zbyt wielu łajdactw na swym sumieniu i ludobójczej krwi z „PLANdemii covidowej” na swych rękach, mogą mieć nadzieję na „polityczny recykling” w ramach nadchodzącej NOWEJ RZECZYWISTOŚCI.
Ta rzeczywistość rychło nadejdzie, czy oni tego chcą, czy nie. Czemu więc nie zaryzykować i „załapać się” na nowy trend? Tym bardziej, że alternatywa jest dla nich nieciekawa. Jeśli unikną kryminału, to w najlepszym przypadku będą zmuszeni zacząć zarabiać na swe utrzymanie uczciwą pracą, co w przypadku osób które nigdy się tym nie skalały, czyli „polityków”, będzie zadaniem ponad siły.
W związku z tym, że obecny etap transformacji geopolitycznej jest we wstępnym stadium, sytuację polityczną w Kraju można określić mianem „rozwolnienia”, bo tak naprawdę nikt dokładnie nie wie jak potoczą się sprawy.
Należy jednak mieć nadzieję, że obywatele III RP wreszcie zrozumieją następujące FUNDAMENTALNE PRAWDY:
1. Nikt ich nie będzie bronił ani obsypywał bogactwem, ze względu na ich „szlachetność”;
2. Każdy (ZIK, ChRL, BRICS, etc.) będzie próbował ich oszwabić ze względu na ich głupotę i łatwowierność;
3. Obecne państwo polskie jest za małe, za słabe i całkowicie pozbawione autentycznych elit, by poradzić sobie w pojedynkę w dzisiejszych czasach, dlatego NATURALNY I RÓWNOPRAWNY SOJUSZ z państwami regionu, takimi jak WĘGRY jest nam egzystencjonalnie niezbędny;
4. W zglobalizowanym świecie, tylko państwa z solidną bazą rolniczą, przemysłową lub usługową (handlową, turystyczną, finansową) będą naprawdę się liczyć. W przypadku Polski to tradycyjnie: rolnictwo, przemysł lekki i zbrojeniowy, i te gałęzie w pierwszym rzędzie należy odbudować;
5. Państwo bez silnej armii i przemysłu zbrojeniowego, w mniejszym lub większym stopniu będzie narażone na agresję. W przypadku Polski potencjalnym agresorem nr 1 jawią się Niemcy;
6. III RP, czyli globalistyczna oligarchia połączona z ochlokracją, nigdy nie będzie zdrowym i silnym państwem, jeśli nie doprowadzi swej stajni Augiasza do ładu, nie zaprowadzi autentycznej praworządności, nie nauczy ponownie swych obywateli co to jest UCZCIWOŚĆ , PRAWDA i HONOR.
To tylko wierzchołek góry lodowej, ale od czegoś trzeba zacząć!


"...problemy gauleitera (zarządcy) tuska, nie oznaczają jeszcze sanacji Polski."
Słowo "sanacja" dość nieszczęśliwie kojarzy się z rozkładem II RP po zamachu majowym.
Uważam, że w odniesieniu do Polski nie należy używać tego słowa ze względu na jego konotacje historyczne.